
O klubie
Kame Gym powstał z prostego założenia: klub sportów walki może być miejscem, do którego przychodzi się bez stresu. Trenują u nas pięciolatki i czterdziestolatkowie, osoby po latach przerwy i zawodnicy szykujący się do gali.
0 m²
powierzchni treningowej
0
sale sportów walki
0
strefy walki: mata, ring i klatka
0
trenerów, w tym trenerzy kadry Polski
Nasza historia
Kame Gym założyli Mateusz Głąb i Dawid Kareciński - mistrz Polski w MMA i zawodnik kadry olimpijskiej w zapasach. Obaj przeszli drogę od pierwszego treningu do międzynarodowych startów, więc dobrze wiedzą, jak wygląda ta droga od środka.
Nazwa nawiązuje do japońskiego znaku 家 - domu, rodziny i szkoły. To nie przypadek: klub ma być miejscem, w którym trenuje się razem, a nie obok siebie. Dlatego u nas zapaśnik chodzi na boks, a bokser uczy się parteru.
Dziś w Kame Gym trenują dzieci od drugiego roku życia, młodzież, dorośli rekreacyjnie i zawodnicy przygotowujący się do zawodów. Na 350 metrach kwadratowych mamy dwie sale, matę, ring i pełnowymiarową klatkę, a obok siłownię ze strefą cardio.

Jak pracujemy
Nie ambicją i nie stażem. Nikt nie ma być najsłabszy ani najmocniejszy w sali - wtedy obie strony tracą trening.
Początkujący nie trafiają na sparing pierwszego dnia. Do kontaktu dochodzi się stopniowo, gdy technika jest opanowana.
Trenują u nas całe rodziny: dziecko na macie, rodzic na siłowni albo obwodówce. Klub ma być miejscem, do którego wraca się chętnie.
Trenerzy sami stawali do walki i wiedzą, że technikę buduje się spokojem, a nie podniesionym głosem.
Bez doświadczenia, bez formy, bez sprzętu. Wystarczy chęć spróbowania - resztę pokażemy na miejscu.